szopa kulturalna

Książki

Muza - Jessie Burton

Burton_Muza_m.jpg

 

Kim jest Muza? Oliwią? Teresą? Marjorie Quick? A może Izaakiem? Miłością czy fizyczną namiętnością? Czy może też kobietą bez palców u stóp? Silnymi poruszającymi wyobraźnię emocjami? Kim lub czym jest ta mityczna persona-bogini inspirująca kreatywność w artystach? Boskim czy ludzkim źródłem genialnych natchnień?

Jessie Burton w powieści "Muza" zaprasza czytelników do poszukiwań odpowiedzi na te pytania w labiryncie sztuki malarskiej oraz w meandrach ludzkich serc. Tak literacko skonstruowanych, żeby po etapie błądzenia, poszukiwań, przeżywania zdarzeń, znaleźć drogę do wyjścia.

Akcja powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowo-przestrzennych. W Londynie w roku 1967 oraz w hiszpańskiej miejscowości Arazuelo w roku 1936. Odelle Bastien, Marjorie Quick, Lawrie to postaci z londyńskiego City. W Arazauelo żyje Oliwia Schloss, jej matka Sara, Izaak Robles oraz jego siostra Teresa. I jest obraz przedstawiający świętą Justę, który wiąże wszystkie te osoby. Chwilami ma się wrażenie, że to on, a nie tytułowa tajemnicza muza jest głównym bohaterem tej powieści. Gdyby w fince, posiadłości ziemskiej, wynajętej przez Anglików nie pojawił się Izaak ze swoją siostrą, prawdopodobnie nigdy by nie został namalowany. Ale powstał, podobnie jak kilka innych, z namiętności i miłości Oliwii do Izaaka, która dla niego zrezygnowała z Akademii Sztuk Pięknych w Londynie, do której została przyjęta. Izaak obudził w niej pożądanie, obudził kobiecość, był natchnieniem, z którego powstawały jej obrazy. Ale nie do końca odwzajemniał uczucia Oliwii. Tak powstawały obrazy odzwierciedlające jej wewnętrzne emocje. W takiej to przestrzeni wypełnionej podziwem Teresy wobec Oliwii, podejrzeniami, że Izaak utrzymuje także intymne kontakty z matką Sarą, dochodzi do "zamiany" (za sprawą Teresy) obrazów i ich autorów. Dzieło Oliwii zostaje przypisane Izaakowi. I tak powstaje klucz do całej powieści. Intryga zostaje rozwiązana po trzydziestu latach głównie dzięki dociekliwości i ciekawości Odelle Bastien.

Jessie Burton tworzy arcyciekawe portrety psychologiczne powieściowych postaci. Wnika w ich psychiki, eksponuje emocje, a przede wszystkim myśli, rozważania, motywy działania. Każdy z nich funkcjonuje w charakterystycznej dla niego "aurze", poznajemy jego rodzinne korzenie, ambicje, pragnienia. Czarnoskóra Odelle, o głębokiej wrażliwości pisze opowiadania, przyjeżdża z Trynidadu, dawnej brytyjskiej kolonii, do Londynu i spotyka się z rasowymi uprzedzeniami Anglików. Tutaj też, pracując w sklepie z butami, podczas przymierzania obuwia spotyka kobietę bez palców u stóp. Widok ten niczym elektryczny impuls pobudzi jej literacką wyobraźnię.

Jessie Burton z ogromnym talentem konstruuje powieść z wielu tajemnic i niedomówień. I to one trzymają czytelnika w nieustannym napięciu. Ich punktem kulminacyjnym w części hiszpańskiej jest odkrycie przez Oliwię w intymnej sytuacji Izaaka i Sary, a w części londyńskiej jest dotarcie Odelle do tajemnicy, kim naprawdę jest Marjorie Quick. I jest to najbardziej emocjonująca warstwa powieści. Warto też podczas czytania zwrócić uwagę na kompozycję powieści oraz na mistrzowskie prowadzenie wielu wątków fabularnych. Przy jednoczesnym zachowaniu proporcji.

Zachwyca plastyczność opisów. I to krajobrazów, pory dnia i nocy i związanych z nimi doznań zmysłowych. Ta wyjątkowa obrazowość nasycona barwami, zapachami, smakiem tworzy jedyny w swym rodzaju klimat powieści. Nadwrażliwa poetyka stworzona jest dzięki zastosowaniu wielu środków artystycznych. Ale dotyczy ona także opisów obrazów, jakie malowała Oliwia. Liryczny wymiar tych fragmentów urzeka swym nastrojem. Podobnie jest z interpretacją treści obrazów. Jessie Burton otwiera przed czytelnikiem zupełnie nowy wymiar patrzenia na dzieło malarskie. Pokazuje w detalach, jak powstaje mit o malarzu i jego dziełach. Ale też demaskuje przy okazji różnice pomiędzy drogą do osiągnięcia sukcesu przez kobietę-artystkę a mężczyznę-artystę. Prowokujący do refleksji element feministyczny.

Ale poetycki klimat tych partii powieściowych jest również zasługą tłumaczki Agnieszki Kuc, która w perfekcyjny sposób uchwyciła sens trudnej sztuki komentowania dzieł artystycznych. Poza tym, całości nadała harmonię oraz uchwyciła subtelną granicę pomiędzy zmysłowością, fizyczną namiętnością, a miłością, która motywuje główne postaci do działania.

Jeśli dodamy do tego ciekawą kolorystycznie okładkę oraz strony tytułowe zaprojektowane przez Roberta Kleemanna oraz niezwykle staranną szatę edytorską, to można stwierdzić, że książka ta jest również literackim, artystycznym
obiektem.

Jessie Burton "Muza"; Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie; Tłumaczenie: Agnieszka Kuc; Projekt okładki i stron tytułowych na podstawie oryginału: Robert Kleemann; Format: 207x145 mm; Liczba stron: 480; Okładka: twarda; ISBN 978-83-08-06235-7

Ilona Słojewska

 

link do źródła - http://www.przystan-literacka.pl/index.php?show=3567