szopa kulturalna

Książki

Załatw pogodę, ja zajmę się resztą – Renata Frydrych

zalatw-pogode-ja-zajme-sie-reszta-b-iext47246447.jpg

Ponad pięćset stron znakomicie napisanej powieści działa na czytelnika jak kolorowe baloniki na okładce. Oderwą go od ziemi. Uniosą nad podłogę i pozwolą mu wyfrunąć przez okno prosto w przestworza. A w nich będzie szybować razem ze swoimi marzeniami i w poszukiwaniu samego siebie. Pod warunkiem, żeby była pogoda!

Promocja książki "Załatw pogodę, ja zajmę się resztą" miała bardzo oryginalną i budzącą zaciekawienie formę. Najpierw prebook, bez podania tytułu oraz autorki, z zachęcającym na białej okładce "Po prostu przeczytaj", potem puzzle, z których powstała okładka z tytułem i imieniem oraz nazwiskiem autorki. Inteligentna i przemyślana zabawa odzwierciedlająca przesłanie powieści. Bo jej główna bohaterka, Pola Kukułka, z "rozsypanych" wokół niej mężczyzn i zdarzeń, składa w całość miłość, rodzinę i dom. A tytuł prebooka zachęca do przeczytania jednej z najlepszych ostatnio na rynku wydawniczym powieści opatrzonej komentarzem "prawdziwie rodzinna komedia romantyczna".

Pola, Wiktor, Paweł, Łukasz, to dorośli. Są i dzieci – Mateusz, Zosia i Misia. Jest kot Racuch. I brat, bratowa oraz babcia Róża. Ale fabuła jest bardzo bogata w wątki, to i postaci jest więcej, niż te wymienione. Wszystkie one, świetnie prowadzone, konstruują świat zdarzeń. Tak bardzo nam współczesny i tak bardzo bliski. Pola, po śmierci Adama, zostaje z trójką dzieci i bardzo chce poznać mężczyznę, który musi nie tylko sprostać potrzebom i oczekiwaniom jej romantycznej duszy, ale także zapewnić bezpieczeństwo oraz zostać ojcem-przyjacielem dla trójki dzieci. Bo to rodzina bardzo paczworkowa jest, a w związku z tym nic nie jest proste. Szczególnie emocje dzieci. Głęboko przeżywające nieprzemyślane uwagi ze strony rówieśników. Uwikłane w sieć plotkarskich szeptów sprzątaczek na szkolnych korytarzach, oceniających relację: dzieci i macocha. Zablokowana emocjonalnie najmłodsza Zosia to wrażliwy, przepiękny psychologicznie portret współczesnego dziecka. Zresztą, Renata Frydrych pokazuje w powieści nie tylko swoje literackie mistrzostwo w świetnie skonstruowanych dialogach, ale także w warstwie narracyjnej, w której każde użyte słowo jest ważnym elementem kreowanego nastroju. Bo on urzeka czytelnika już od pierwszej strony. Jego poetyckość ukryta w licznych środkach artystycznych sprawia, że świat codzienny, w jakim funkcjonują bohaterowie, podpowiada czytelnikowi, iż warto go tak postrzegać. Bardziej tolerancyjnie i nie tak poważnie.

Renta Frydrych stawia na te wartości w życiu człowieka, dzięki którym można pójść własną drogą, zawalczyć o swoje szczęście, zbudować spokojny dom, a przede wszystkim wsłuchiwać się w głos własnego serca. Bo Pola Kukułka jest kobietą, dla której właśnie miłość, we wszystkich swych postaciach, sygnałach, przejawach, formach jest najlepszym dla niej motorem uruchamiającym pozostałe warstwy życia.

Pisarka umiejscawia akcję w starej kamienicy, ale nie ucieka od topografii współczesnego City. A postaci - jakże przypominają naszych znajomych, przyjaciół, a także z prasy bulwarowej. Wiktor to coach, typowy celebryta, jego uśmiechnięta twarz spogląda na miasto z billboardów. Super auto, piękna dziewczyna u boku, nowoczesne mieszkanie, w którym coraz bardziej zadomawia się pustka i samotność. Paweł, to lekarz. Pochodzi z małego miasta. Łukasz, jest kucharzem, mogącym pracować w każdej restauracji w Europie. Każdy z nich w określonej relacji z Polą. Którego z nich wybierze Pola? Który z nich będzie bardzo pragnął rodziny? Problemów w związku z tym jest bardzo dużo. I dobrze, bo to one misternie wiążą z Polę z ludźmi i całym światem.

Pisarka prowadzi każdą literacką postać do jego życia z przeszłości, odsłania wcześniejsze epizody, o których chciałaby zapomnieć. Jednak drzwi za sobą nie można zamykać na zawsze. Z postaciami związana jest problematyka powieści. A i ona jest bardzo zróżnicowana. Koncentruje się wokół pytań o rolę rodziców w naszym życiu, o poczuciu odpowiedzialności za dzieci, o poszukiwaniu miłości, o wartości, które wyznaczają nam miejsce w życiu, o zachwianych relacjach pomiędzy dorosłymi dziećmi a ich rodzicami w podeszłym już wieku. Pytań jest jeszcze więcej, a Renata Frydrych podpowiada czytelnikowi, gdzie szukać na nie odpowiedzi. Bo to jest nie tylko rodzinna komedia romantyczna (z cudownym poczuciem humoru!), ale przede wszystkim powieść pełna życiowych mądrości. Podejrzewam, że wiele przemyśleń ma szanse na to, by zostały zapamiętane na dłużej.

Ale ta powieść, tak silnie zindywidualizowana literacko, posiada jeszcze inne wartości. Jedną z nich jest wprowadzenie do codziennego świata ludzi niby to spersonifikowanych pojęć. A są nimi Rzeczywistość, Ciało i Rozum. Niewidzialne, niepojęte, pozbawione formy, a jednak tak bardzo obecne i zżyte z nami. Rzeczywistość najczęściej siada naprzeciwko postaci i wiedzie z nią interesującą rozmowę, czasem przysiądzie na tylnym siedzeniu samochodu. Napomina, przypomina, wyjaśnia.

Nie opuszcza bohaterów w sytuacjach intymnych. Raz pełni rolę sumienia, innym razem staje się żoną, która wycofuje pozew rozwodowy i upomina się o zwrot męża, z którym Pola jest właśnie najszczęśliwsza na świecie… To świetnie napisane partie książki, odbijające jak w zwierciadle myśli i rozterki bohaterów. Ich wewnętrzną walkę o prawo do szczęścia, o wybór wartości, o powrót na tę drogę w życiu, która została przez los stworzona tylko dla nich i ich szczęścia.

Renata Frydrych, Załatw pogodę, ja zajmę się resztą; Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie; Projekt okładki: i stron tytułowych: Paweł Panczakiewicz; Format: 205 x 130; Liczba stron: 520; Okładka: miękka ze skrzydełkami; ISBN 978 83 08 06297 5

 

link do źródła - http://www.przystan-literacka.pl/index.php?show=3569