szopa kulturalna

Książki

Carol – Patricia Highsmith

Carol_5.jpg

 

"Mój anioł, zesłany z nieba"

 

Bohaterem tej powieści jest miłość, która urzeczywistnia i spełnia się w Carol Aird oraz w Terry Belivet.Ta powieść skonstruowana jest z miłości. Z tej wymarzonej i wyidealizowanej. Z miłości, która ma dać radość oraz stabilizację. Z miłości prowadzącej do założenia rodziny i domu. Z miłości przeżywanej w osamotnieniu…

 

 

 

 

… O jej braku i wyczekiwaniu na nią. O miłości odrzuconej, wypełnionej mściwością i chęcią poniżenia. O takiej, w której zawłaszcza się i podporządkowuje przestrzeń życiową drugiej osoby. Wreszcie o miłości nie urzeczywistnionej, która odchodzi cicho i nie ma żalu do nikogo.

Jednak przede wszystkim jest to opowieść o miłości bardzo trudnej i spełnionej, ze szczęśliwym, jak można wnioskować, zakończeniem…

Patricia Highsmith używa w swej powieści narracji wszechwiedzącej. Jednak nie występuje ona w swej klasycznej postaci, bowiem na świat przedstawiony, jego zdarzenia, a także i postaci patrzymy oczami dziewiętnastoletniej Terry, scenografki, dorywczo pracującej w domu towarowym w okresie przedświątecznym. To ona prowadzi czytelnika przez trudną miłość do Carol, eleganckiej, bogatej kobiety w futrze z norek. Od pierwszego elektryzującego spojrzenia do prawdopodobnego bycia we dwie. Jednak każda z kobiet tkwi w meandrach własnego życia. Terry nie jest zakochana w Richardzie, ale spędza z nim oraz z jego rodziną święta i domowe uroczystości. Próbuje mu powiedzieć o tym, że zakochała się w starszej od siebie kobiecie, podczas tradycyjnego, w jego rodzinie, puszczania latawców. To metaforacich związku. Oboje trzymają sznurek, na końcu którego łopocze wysoko na wietrze latawiec, znak ich związku i oczekiwań Richarda na wspólne życie w przyszłości. Jednak w trakcie rozmowy Richard przecina sznurek i latawiec ginie w ciemnej nocy.

Patricia Highsmith wprowadza też kontrast postaci. Znajoma z pracy pani Robichek, pojawia się po to, by na tle jej psychicznych i fizycznych niedoskonałości, poznana później Carol mogła zalśnić blaskiem ideału. Jednak bezkrytyczne i silne zauroczenie Terry zostaje wystawione na bardzo ciężką próbę. Carol właśnie się rozwodzi, ma córkę, a stosunki z mężem układają się niczym w prawdziwym psychologicznym thrillerze. By odebrać żonie Rindy, zbiera przeciwko niej dowody, bo przecież nie można powierzyć wychowanie dziecka kobiecie zainteresowanej innymi kobietami. Pojawia się zatem detektyw, podkładanie podsłuchów. Śledzenie, nagrywanie rozmów. Napięcie sięga zenitu.

Jest też podróż, mająca znamiona wspólnej ucieczki Carol i Terry przed ludźmi i światem. To czas wewnętrznej walki Carol, w której kartą przetargową jest jej dziecko. To także czas, w którym opowiada trudnych relacjach z mężem, dla którego małżeństwo to stan posiadania i podporządkowania sobie kobiety. To bardzo trudny dla niej okres jako matki. Papierem lakmusowym zmiennych nastrojów Carol jest Terry. Ale i ona sama przeżywa bardzo zróżnicowane stany emocjonalne. A to za sprawą pojawiających się wokół niej mężczyzn, niosących ze sobą własny model miłości wobec kobiety.

Nieoczekiwane zmiany akcji, a także i zdarzenia, które dało się łatwo przewidzieć, niosą z sobą sporo dramaturgii. A że Patricia Highsmith w sposób bardzo inteligentny konstruuje fabułę i klimat powieści, można się bezgranicznie zatopić w świat Carol i Terry. W tle pobrzmiewa świat artystyczny Nowego Jorku, wraz ze swoimi układami i towarzyskimi koneksjami. Przyjazny dla zawodowych zamierzeń i ambicji Terry, która gotowa jest z niego zrezygnować, byle być tylko razem z Carol. Chwilami ma się wrażenie, że związek nie udźwignie rodzinnej sytuacji Carol. A w tle pojawia się jeszcze jej dawna kochanka Abby. Postać, która intryguje, wzmacnia napięcie i wnosi sporo tajemnic oraz niedomówień.

Nieugiętość Carol wobec żądań męża, obrona swej tożsamości i prawa do decydowania o tym, jak chce żyć, podczas rozprawy rozwodowej w sądzie, skutkowało drastycznym ograniczeniem jej praw rodzicielskich wobec jedynej córki. Jej postawa nabiera zupełnie innego wymiaru, kiedy przyjrzymy się sytuacji obyczajowo-społecznej Stanów Zjednoczonych w latach 50-tych, kiedy to Patricia Highsmith pisała "Carol". Opinia publiczna pamiętała jeszcze napiętnowanie zamężnej Ingrid Bergman za związek z reżyserem Roberto Rossellinim. Potem czasy maccartyzmu, kiedy to podczas wyłapywania komunistów, koncentrowano się głównie na homoseksualistach. Nie były to łatwe czasy dla osób o innej, niż przyjętej za obowiązującą normę, orientacji seksualnej.

Warto przypomnieć, że pierwotnie powieść nosiła tytuł – "Sól i jej cena, czyli Carol". Śledząc losy obu kobiet, można powiedzieć, że ich związek ma w sobie dużo z jej symboliki. I tej poetyckiej, i metaforycznej, odzwierciedlającej prawdziwy smak zakazanej w tamtych czasach miłości.

Carol Aird na okładce książki ma twarz Cate Blanchett, która wystąpiła w jej roli, w filmowej wersji powieści, zrealizowanej w roku 2015. I wyraża wszystko to, co tak bardzo zafascynowało Terry Belivet.

Patricia Highsmith „Carol”; Wydawnictwo: Oficyna Literacka Noir sur Blanc; Tłumaczenie: Krzysztof Obłucki; Projekt okładki: Tomasz Lec; Format: 236 x 150 mm; Liczba stron: 312; Okładka: miękka; ISBN 978 83 7392 599 1

Ilona Słojewska

Link do źródła: http://www.przystan-literacka.pl/index.php?show=3562