szopa kulturalna

Opera - balet

Carmen, Georges Bizet, Rodion Szczedrin, Teatr Baletowy Suzhou

Carmen1_1_.jpg

Chińska Carmen z Mają Plisiecką w tle

 

Bydgoski Festiwal Operowy zakończył się wielkim akordem. Spektakl baletowy „Carmen Suite” w wykonaniu tancerzy Teatru Baletowego Suhou z Chin okazał się bardzo widowiskowy i stał się artystycznym hołdem złożonym wielkiej primabalerinie, Mai Plisieckiej, która zmarła 2 maja 2015.

To ona stworzyła baletową Carmen, do której muzykę napisał jej mąż, Rodion Szczedrin. Wykorzystał on dzieło skomponowane przez Georges’a Bizeta. Wprowadził świeże barwy instrumentalne, nowe rytmy, które zgodnie z podtytułem „suita” stworzyły oryginalne dzieło baletowo-muzyczne, uporządkowane w szereg następujących po sobie miniatur taneczno-muzycznych. Szczedrin wykorzystał mnóstwo różnorodnych instrumentów perkusyjnych, co dało w efekcie fantastyczną muzycznie różnorodność dźwięków. Warto wspomnieć, że choreografię opracował znany w latach 60. kubański tancerz – Alberto Alonzo. Chiński choreograf, Ying LI, przetransformował choreografię Kubańczyka i tak powstał kolejny wariant tego jednoaktowego spektaklu baletowego z hiszpańskimi klimatami w tle.

Realizatorzy zaprezentowali spektakl o wartościach ponadczasowych i uniwersalnych. Namiętność oraz pragnienie przeżycia zmysłowej miłości przeciwstawiono uczuciom czystym, niewinnym i wiernym. Już pierwsze dźwięki zapowiadają dramatyczne wydarzenia. Muzyczny motyw słynnej „La Habanera” pojawia się w brzmieniu perkusyjnym, po czym gwałtownie się urywa. Przywołuje obraz namiętnej miłości, zapowiada klimat. Dokładnie ten sam wpół-urwany fragment kończy spektakl. Koło dramatycznych emocji i ludzkich namiętności zamyka się.

Yuting Shangguan w roli Carmen oraz Wei Xing jako Jose tańczą bardzo emocjonalnie. W sposób czytelny przekazują swoje uczucia. Wei Xing uwidacznia rozdarcie swego bohatera pomiędzy dwiema kobietami. Świetnie partneruje Yuting Shangguan. Jakże przekonana o czystości swoich uczuć wobec Jose jest Micaela, w której roli wystąpiła Yulin Su. Dzięki ciekawej choreografii wyrazista jest postać toreadora Escamilio (Ning Liao) oraz Matki Josego – Xu Zhao.

Efektownie wypadły też sceny zbiorowe. Ośmioosobowa grupa żołnierzy tworzy atmosferę koszar, a „gwardia” towarzysząca Escamillowi w czarnych strojach i okularach tylko podnosiła temperaturę wokół pełnego energii i zmysłowości hiszpańskiego macho.

Warto dodać, że interesująca jest również scenografia. Prosta, funkcjonalna, idealnie zharmonizowana kształtem i kolorystyką z akcją sceniczną. Biel jest znakiem czystości, czerwień – namiętności. Reżyseria świateł podkreśla klimat w pas de deux oraz w scenach zbiorowych. Wyraziste i umiejętnie wykorzystywane są podczas tańca rekwizyty. Czerwone wstążki niczym zaklęte sznury przyciągają partnera, niewolą go, przywiązują do siebie. I muleta – świetnie wywołująca klimat pełen napięcia. Są i czarne parasole, znak smutku.

Spektakl ten przekonał, jak bardzo uniwersalne i imponujące są mity kulturowe. Japońska Madame Butterfly zafascynowała Giacomo Pucciniego, a na wskroś hiszpańska Carmen trafiła na Daleki Wschód. Daje to podstawę do rozważań natury artystycznej, do oceniania interpretacji mitu, do poznania nowych poetyk baletowych. Myślę, że tego wieczoru duch primabaleriny unosił się nad sceną i tchnął wiele liryki w chińskich artystów.

XXII Bydgoski Festiwal Operowy 25.04. – 10.05. 2015

Carmen, Georges Bizet, Rodion Szczedrin, Teatr Baletowy Suzhou, reżyseria – Jiabin PAN; choreografia: Ying LI; muzka: Georges Bizet, Rodion Szczedrin; aranżacja muzyczna: Jiabin PAN, Ying LI, Zhiwei Xu; dekoracje: Jiang HAN; światła: Xiaji CHEN; kostiumy: Weihong RAN, Jiajuan XU, obsada: Carmen – Yuting Shangguan; Jose: Wei Xing; Micaela: Yulin Su; Escamilo: Ning Liao; Matka Josego: Xu Zhao; Zespół baletowy.

 Ilona Słojewska   Foto: BFO