szopa kulturalna

Opera - balet

Don Kichot Teatr Wielki - Opera Narodowa

01._DonKichot_IMG_7816_1.jpg

Czwartego dnia Bydgoskiego Festiwalu Operowego zaprezentował się Polski Balet Narodowy z teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie. Widzowie obejrzeli spektakl baletowy „Don Kichot”, do którego muzykę skomponował Ludwig Minkus, a Marius Petipa napisał libretto.

Don Kichot i jego giermek Sancho Pansa wiążą poszczególne akty spektaklu baletowego w całość. Hiszpański hidalgo jest znakiem wywoławczym, spoiwem, które łączy poszczególne sceny baletowe w ciąg fabularny. Przy czym Don Kichot jawi się jako postać z pogranicza światów – tego realnego i tego z jego wyobrażeń. Jest to oryginalny pomysł choreograficzny wykorzystujący literacki i kulturowy symbol błędnego rycerza. Don Kichot pojawia się najpierw pomiędzy tłumem na barcelońskim placu, potem rusza w poszukiwaniu Kitri i Basilia do tawerny. Opuszcza roztańczony i szczęśliwy tłum szalejący w blasku słońca, po czym trafia do obozowiska Cyganów. Tu klimat powieści Cervantesa symbolizuje ogromny wiatrak w tle, ale Don Kichot, zafascynowany spektaklem w teatrze marionetek, traci poczucie rzeczywistości i ratuje pokrzywdzonych (w jego mniemaniu) bohaterów w przedstawieniu. Podczas dalszej wędrówki rycerz zapada w sen, podczas którego pojawiają się leśne duszki, elfy, sylfidy… W końcu dociera na zamek księcia, na którym odbywa się wesele zakochanej pary – Kitri oraz Basilia.

Koncepcji podporządkowana jest choreografia spektaklu, scenografia oraz muzyka. Wspaniali technicznie artyści Opery Narodowej tańczą jak na pograniczu snu i rzeczywistości, a orkiestra chwilami brzmi nieziemsko. Choreografia Aleksieja Fadeyecheva wykorzystuje literacki kod Don Kichota do stworzenia zachwycającego w barwach i obyczajach hiszpańskiego kolorytu spektaklu. To na nim zbudowane są poszczególne sceny. Jakże urzekające w swym klimacie jest wejście Kitri i Basilia na barceloński plac, następujący po nim moreno dance, a potem tańce na ulicy oraz popis torreadora. Urzekają swą rytmicznością, tak charakterystyczną dla tańców ludowych Półwyspu Iberyjskiego. Już od pierwszej sceny wiadomo będzie, że widzów czeka odważne przedstawienie. Soliści i corps de ballet od początku urzekają werwą, elegancją, perfekcyjną techniką, która pozwala im idealnie odnaleźć się zarówno w scenach klasycznych, jak i folklorystycznych.

Kitri oraz Basilio cieszą się swoją miłością na tętniącym życiem placu w Barcelonie. Yuka Ebihara w roli Kitri zaskakuje niezwykłą precyzją, delikatnością i płynnością tańca. Niczym czerwony obłok unosi się nad sceną, wiruje wokół partnera. Z kolei Paweł Koncewoj jako Basilio urzeka swą młodzieńczością i świeżością. Jest doskonały w scenie wykorzystującej humor sytuacyjny, kiedy to markuje odebranie sobie życia. Paweł Koncewoj demonstruje ogromny potencjał techniczny. Każdym ruchem kreuje graną postać, ujawniając przy tym swe zdolności aktorskie. Jego partnerowanie jest precyzyjnie zharmonizowanie z ruchami tancerki. Artysta igra podczas partii solowych z prawem grawitacji oraz zachwyca wytwornością ich wykonania. Niezrównana Marta Fiedler jako Tancerka uliczna prezentuje przeogromny dynamizm i żywiołowość. Przeżywane emocje wyraża każdym ruchem ciała. A kiedy tańczy pomiędzy wbitymi w ziemię nożami, demonstruje odwagę i brawurę. Z kolei Palina Rusetskaja oraz Emila Stachurska (w rolach Juanity i Piccilii) tworzą fascynujące duety i partie solowe, świetnie oddają koloryt hiszpańskich tańców. Uwagę przyciąga też pełne namiętności bolero w wykonaniu Roseanny Leney i Robina Kenta.

Przeciwieństwem szalonych, pełnych radości tańców na placu są obrazy ze snu Don Kichota. Scena trzecia aktu II jest monochromatyczną zamkniętą całością, a patrząc na nią, ma się wrażenie, że już po raz drugi się nie przyśni. Tylko Don Kichotowi udaje się wejść do baśniowego lasu i prześnić najpiękniejsze obrazy - tańce driad i ich królowej oraz Amorka. Biel tutu tylko podkreśla eteryczność tancerek. Aleksjiej Fadeyechev podkreślił ich nieziemskość subtelną w klimacie choreografią.

W baletowym wieczorze wystąpiło jednak znacznie więcej postaci tworzących jego wyjątkowość. Zarówno pozostali soliści, jak i corps de ballet stworzyli spektakl, który pozostawia w widzach nie tylko emocje, lecz także obrazy i związane z nimi wrażenia. A koncentrują się one głównie wokół znakomitej formy tancerek i tancerzy Polskiego Baletu Narodowego. Artyści zadziwiali pełną harmonią i płynnością ruchów, rzadko spotykaną na baletowych scenach. Zachwycali lekkością, która wprost unosiła ich ponad sceną. I co ważne, spektakl jest tak zaprogramowany, żeby soliści i balet mogli pokazać swoją techniczną doskonałość w możliwie jak największej ilości partii solowych i grupowych. Każdy popis nagradzany był gorącymi brawami, a po spektaklu widzowie żegnali artystów owacją na stojąco.

Kolejną zaletą baletu jest muzyka oraz maestria Marty Kluczyńskiej, prowadzącej orkiestrę w mistrzowski sposób. Muzyka idealnie towarzyszy niekończącym się piruetom, uskrzydla partie solowe, dynamizuje wszystkie pas de deux, pas de trois i pas de quatre. Marta Kluczyńska w akcie I konstruuje z dźwięków wariacje, które zapierają oddech. W akcie II zachwycają one atmosferą w obozie cygańskim, a następnie tworzą czysty i nieskazitelny klimat snu Don Kichota. Orkiestra dobrze czuje się i w hiszpańskich impresjach, i w delikatnie zarysowanych rytmach walca, a także w tworzeniu lirycznego tła dla miłości Kitri oraz Basilia. Muzyka staje się niepokojąca w szarżach Don Kichota, innym razem wspomaga komediowe sceny. Nuty, organizowane przez klucze wiolinowe, były wprost zjednoczone z występującymi tancerzami.

Autor scenografii i kostiumów, Thomas Mika, świetnie czuje kolory. Tworzy z nich ciepły, pomarańczowy klimat gorącej Hiszpanii. Barwy tworzące koloryt Południa Europy idealnie oddają emocje i temperament spektaklu. Kamienne ściany domów z kaskadami kwiatów czy odrealnione drzewa ze snu Don Kichota idealnie scalono z uczuciami wyzwolonymi przez taniec. Równie malowniczo prezentują się kostiumy, których kolory tworzą klimat, chwilami nadają trochę liryki czy nadnaturalnej atmosfery.

XXII Bydgoski Festiwal Operowy - wieczór czwarty

autor tekstu: Ilona Słojewska Foto: Teatr Wielki Opera Narodowa

 
 
 DSC09528.JPG
DSC09543.JPG
 
globus.JPG
 
stoly.JPG
 
 
 
 
stół.JPG
 
helm.jpg
 
DSC09546.JPG
 
DSC09556.JPG